Zmiany w tekście Bobrzyńskiego

0

Synteza historyczna Bobrzyńskiego – a Dzieje Polski to zarysie z całą pewnością zasługują na miano wybitnej syntezy dziejów narodowych – którą po ‚blisko stu latach od jej napisania oddajemy znów do rąk czytelników, jest w historiografii naszej pozycją klasyczną. Tak też należy ją czytać: jako świadectwo myśli wybitnego historyka sprzed stu lat, tej myśli, która nieraz trafiała w sedno, choć niejednokrotnie wiodła na manowce, która wycisnęła swoje wyraziste piętno na kierunkach rozwoju historycznego myślenia Polaków pod koniec XIX i w XX jeszcze stuleciu. Dzieje Polski w zarysie pozostają

Lata namiestnikostwa 1908-1913 opisał sam M. Bobrzyński w swych pamiętnikach. Nie jest naszym zadaniem omawianie na tym miejscu politycznej działalności uczonego. Nie wyliczamy tu innych, pomniejszych prac autora, pisanych przezeń zarówno w okresie intensywnej aktywności politycznej, jak u schyłku życia. kontrowersyjnym, ale także konsekwentnym świadectwem zmagań wybitnego uczonego w dążeniu do poznania dziejowej prawdy, jakakolwiek by ona była: pokrzepiająca serca czy przygnębiająca, świadectwem jego odwagi w formułowaniu własnych, niejednokrotnie bardzo niepopularnych sądów. Dochodzenie do prawdy nie jest bowiem jednorazowym aktem, ale procesem, na który składa się dorobek pokoleń uczonych. Dzieło Bobrzyńskiego, choć nie jest i dziś być nie może wykładem dziejów polskich, który by odpowiadał wymaganiom współczesnej nauki, chociaż nie przynosi, bo uczynić tego nie może, podsumowania aktualnej wiedzy o dziejach Polski16 – władne jest nakłonić również współczesnego czytelnika do zastanowienia się nad wielkimi problemami polskiej przeszłości, tymi, do których rozpatrywania powraca każde kolejne pokolenie polskich myślicieli.

Dotyczy to zarówno charakterystyki i oceny pewnych 2jawisk czy procesów historycznych (stanu cywilizacyjnego Słowiańszczyzny, roli kolonizacji niemieckiej i in.)> jak i niektórych danych szczegółowych tak np. przypis na s. 195 głosi, że córka Kazimierza Wielkiego i Aldony GŁedymlnówny poślubiła najpierw Jana, księcia bawarskiego, potem Bogusława, księcia szczecińskiego – natomiast W. Dwo rzaczek podaje (Genealogia, Warszawa 1959, tab. 3), że Jedna z córek ostatniego Piasta i Anny (nie Aldony) Giedyminówny, Elżbieta, została wydana za Bogusława V, księcia słupskiego, druga zaś, Kunegunda – za Ludwika VI, księcia bawarskiego. Na s. 315 nieścisła jest informacja o Jerzym Hohenzollernie: był on bratankiem (a nie synem) Albrechta 1 regentem

Nie wprowadzając zmian do tekstu Bobrzyńskiego (poza usunięciem oczywistych błędów literowych i modernizacją pisowni), szereg uściśleń zamieściliśmy w indeksie do niniejszego wydania.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>