Zbigniew Oleśnicki a kościół

0

Najdłużej też Polska, a szczególnie Uniwersytet Krakowski bronił zasady wyższości soboru przeciw opierającym się tej zasadzie papieżom. To stanowisko przez Polskę za przewodem Oleśnickiego zajęte, głośne i wsławione w całym ówczesnym katolickim święcie, odpowiadające zarazem usposobieniu i dążeniu polskiego narodu, było też najważniejszą sprężyną rządów krakowskiego biskupa, jednało mu tych, których opór sprawie husyckiej i słowiańskiej przezeń stawiany, od niego oddalał.

Na gruncie kościelnym za pomocą Kościoła katolickiego postanowił też Zbigniew nie tylko dotychczasowe posłannictwo Polski popierać, ale i nowe, o wiele większe jej wskazać.

O ile łatwo przychodziło Polsce zbratanie się z katolicką Litwą, o tyle szło oporem wszelkie zbliżenie się do prawosławnej i wpływu katolickiego obawiaj ącej ‚się Rusi. Krwawe dopiero bitwy utwierdzały na Rusi panowanie Polaków. Właściwą politykę wobec Rusinów wskazał już wprawdzie wielki administrator Witold. Tylko zorganizowanie Kościoła wschodniego na Rusi w jedną samoistną całość i nadanie mu zupełnego równouprawnienia z zachodnim w Polsce i Litwie mogło uspokoić obawy Rusinów, stworzyć im wewnątrz państwa ognisko swobodnego rozwoju i do państwa tego rzeczywiście ich umysły i serca nakłonić. Oleśnickiemu inny środek zdawał się skuteczniejszy. Wobec niebezpieczeństwa grożącego Kościołowi wschodniemu w Carogrodzie od Turków, rozpoczęły się podówczas pomiędzy Rzymem a Carogro- dem rokowania o unię kościelną, popierał je gorliwie Izydor, metropolita kijowski, a Zbigniew chwycił się z energią dzieła, w którym widział złamanie samoistnej dotychczas ruskiej hierarchii i rozciągnięcia wpływu swego na miliony oporem stojącego ludu. W roku 1439 unię rzeczywiście we Florencji zawarto, Kościół wschodni uznał zwierzchnictwo papieża, a obrządek swój w całości zachował. Kiedy jednak w Carogrodzie do przeprowadzenia unii zupełnie nie przyszło, w jednej Polsce za staraniem Oleśnickiego i Izydora przynajmniej na pewien czas dokonano dzieła. Odpadła zapora religijna dzieląca Ruś od Polski, a przywilej króla Władysława z roku 1443, nadający zupełne równouprawnienie wschodniemu obrządkowi katolickiego Kościoła i jego wyznawcom, możliwe różnice w zupełności równał.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>