Upadek Zbigniewa Oleśnickiego

0

Byłby też Oleśnicki największym człowiekiem, największą w dziejach naszych postacią, gdyby był poznał, że klęska warneń- ska jego rolę polityczną zamknęła, gdyby się był przezwyciężył i od życia politycznego usunął. Tego nie umiał uczynić. Przyzwyczajenie władzy, wygórowana ambicja nie pozwalały mu ustąpić miejsca żywiołom, które w nowych warunkach lepiej od niego nawą państwa zdołały kierować. Im więcej usuwała mu się z rąk władza, im lepiej działali jego następcy-uczniowie, tym więcej zżymał się doświadczony, ale pobity wódz, tym więcej się o władzę dobijał. Nie mogąc z młodszymi siłami w dodatnim kierunku współzawodniczyć, znalazł jeszcze dość środków, ażeby zamiary innych paraliżować, ażeby sobą dzieje Polski aż do samego zgonu zatrudnić, a niwecząc świetne swe czyny, stworzył pierwszy typ możnowładczej anarchii.

Zasiadł w r. 1447 na tronie polskim Kazimierz Jagiellończyk, pierwszy z Jagiellonów, który dla męskiego wieku i charakteru, wielkiego wykształcenia i dokładnej znajomości spraw litewskich i polskich żadnego opiekuna nie pragnął i nie potrzebował. Przybył Kazimierz z gotowym, mądrze obmyślanym planem prowadzenia unii polsko-litewskiej. Była to sprawa nie skończona, a nadzwyczaj zawiła. W dotychczasowym swym przebiegu miała ona dwie strony. Panowie polscy, zostawiając zupełną samodzielność polityczną Litwie i złączonej z nią Rusi, zostawiając im nawet osobnego wielkiego księcia, starali się tylko bronić jej od nieprzyjaciół, a przykładem swoim, poparciem i radą podnosić ją cywilizacyjnie, do przyjęcia doskonalszych urządzeń polskich zachęcać i pomału do Polski ją zbliżać. Działanie to, nie mające w dziejach drugiego przykładu, wielką ich stanowi zaletę i chlubę. Przy wielkim dziele pragnęło jednak możnowładztwo polskie i dla siebie drobny wyciągnąć pożytek, domagało się w nagrodę od Litwy Podola, potem także Wołynia i oba te kraje zagarnęło przemocą, założyło w nich rozległe kolonie i na swój sposób zagospodarowało i urządziło. Nie mogli tego ścierpieć ciż sami panowie litewscy, którzy w polskiej szkole się wychowali i dobrze wiedzieli, jakie znaczenie dwie tak żyzne prowincje mogłyby dla nich samych posiadać. Stąd to Podole i Wołyń stały się między możnowładztwem litewskim i polskim jabłkiem niezgody, które nieraz wielkiemu dziełu unii stanowczym groziło rozbiciem. Kazimierz Jagiellończyk znalazł jedyny sposób usunięcia przeszkody, postanowił obioru osobnego wielkiego księcia na Litwie !nie dopuścić, oba trony w swojej osobie połączyć, Litwę na polski wzór organizować, kwestii posiadania Podola i Wołynia formalnie nie rozstrzygać i oba narody do swobodnego współzawodnictwa w zaludnieniu i zagospodarowaniu żyznych tych, ale pustych przestrzeni dopuścić. Nie rozumieli tego Polacy, ale błędem jest i winą Oleśnickiego, że na czele ich w opozycji przeciw królowi stanął i przez sześć lat najzacieklejszą zawieruchą kierował.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>