Tryumf Oleśnickiego w sprauńe czeskiej i litewskiej

0

W roku 1420 i w roku następnym stronnictwo husytów umiarkowanych, zwanych kalikstynami, wysyłało dwukrotnie do Jagiełły poselstwa ofiarujące mu czeską koronę. Pokusa była niezmierna, Witold i stronnicy husytów w Polsce popychali do przyjęcia korony, polityka słowiańska odzywała się w sercach całego narodu, kiedy jednak sprawę na zjazdy w Łęczycy i Lublinie wzniesiono, przeważyła hierarchia kościelna, przemawiając do rozumu i zmysłu politycznego zgromadzonych panów. Odesłano posłów czeskich z odpowiedzią, że dopiero pogodziwszy się z Rzymem mogą się przyjęcia korony od Jagiełły spodziewać. Żywiołom burzliwym otworzono natomiast wolną drogę do opuszczenia Polski i wzięcia w wojnach czeskich czynnego udziału. Witold wyprawił z pięcioma tysiącami rycerstwa księcia Korybuta, któremu Czesi po odmownej odpowiedzi Jagiełły ofiarowali koronę, a Jagiełło na tę całą wyprawę i na udzielane następnie Korybu- towi posiłki patrzył przez szpary. Resztę narodu ukołysano rozsądnie poruszeniem sprawy odzyskania Śląska, o który rozpoczęto rokowania z Zygmuntem. Podjęto wojnę z Zakonem, która roz- począwszy się na nowo w roku 1414 dostała się następnie na drogę dyplomatycznych układów i wyroków soboru, papieża i cesarza. W roku 1422 i 1423 odnosili Polacy nieustanne korzyści, wojna toczyła się jednak tylko około zdobywania obronnych miast i grodów, bo w szczerym polu z zastępami polskimi nie śmieli już szczęścia próbować Krzyżacy. Zaledwie jednak po dwuletnim nużącym boju zawarto chwilowy pokój z Zakonem, należało już w inną stronę zwrócić uwagę. Odrzucając politykę przez Witolda wskazaną, urażono jego dumę, popchnięto go do porozumień z cesarzem Zygmuntem, których ostatnim celem miała być korona na skroniach Witolda, a tym samym samodzielność Litwy. Długo zręcznymi zabiegi umieli panowie polscy plany te udaremniać, przyszło nareszcie na walnym zjeździe w Łucku, na który Witold pod pozorem innych spraw cesarza Zygmunta, Jagiełłę i wielu książąt i panów w roku 1429 zaprosił, do głośnego starcia. Zbigniew Oleśnicki wystąpił w imieniu Polaków i zamierzoną koronację Witolda jako złamanie zaprzysiężonej unii, jako czyn, do którego Polska dopuścić nie może, Witoldowi na licznym zgromadzeniu przedstawił. Rozjechano się z wielkim zajątrzeniem, z postanowieniem działania na przebój. Nagła śmierć Witolda w roku 1430 uwolniła Polskę od jego niebezpiecznej zachcianki, ale przekonała zarazem Polaków, jak silną w nim zadania swojego na Litwie stracili podporę. Jeden Witold umiał utrzymać żywioł ruski w rozległym państwie swym dominujący, zachował mu samoistność w jego dzielnicach, przewadze polskiej z Rusi Czerwonej na Podole się wdzierającej bronił przystępu, a popierając katolicyzm Litwy i Żmudzi, szanował obrządek grecki Rusinów i umiał zeń stworzyć silną dla państwa podporę. Utworzywszy metropolię w Kijowie skupił wewnątrz państwa życie religijne Rusinów, a Kościół ruski pod swoim wpływem utrzymał. Niestety, w ślady jego nie umieli wstąpić Polacy. Możnowładztwo po jego śmierci zagarnęło dla Polski Podole, hierarchia kościelna marzyła o rozciągnięciu wpływu swego na Kościół wschodni, ufność wzajemna zniknęła, a wielki książę Swidrygiełło, następca Witolda, za sprawą ruską otwarcie się ujął. Zaraz w roku 1430 wybuchła wojna, Polacy utrzymali Podole, katolicy Litwini zmusili Swidry- giełłę do ucieczki z części kraju przez siebie zajętej, i Zygmunta księcia starodubowskiego, który w roku 1432 unię zatwierdził, a Podole i Wołyń Polsce odstąpił, za zezwoleniem Jagiełły obwołali wielkim księciem. Za Swidrygiełłą stanęły jednak ruskie dzielnice litewskiego państwa. Ujęli się jego sprawy Krzyżacy, ale

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>