Tryumf Oleśnickiego w sprauńe czeskiej i litewskiej cz. II

0

Polacy ukorzyli ich w roku 1433 zdobyciem Gdańska i do rozejmu zmusili, Zygmunt zaś w roku 1435 po śmierci Jagiełły pokonał z pomocą Polaków Swidrygiełłę i posiłkujących go Krzyżaków inflanckich w krwawej bitwie nad rzeką Świętą i przewadze żywiołu ruskiego na Litwie stanowczy cios zadał. Kiedy zaś Litwa zabezpieczyła się od Rusi, Polacy zawarli w r. 1436 z Zakonem pokój wieczysty w Brześciu Litewskim, zapewniający im dalsze, lubo drobne, terytorialne nabytki.

Miały się zatem czym zajmować, miały gdzie wyburzyć ruchliwe umysły narodu, który wyczekującej wobec Czechów polityce hierarchii kościelnej tylko się z niechęcią poddawał. Hierarchia ta zyskawszy genialnego wodza w Zbigniewie Oleśnickim, umiała zresztą przy polityce swej z nieubłaganą konsekwencją wytrwać, umiała od Polski oddalić szkodliwe następstwa husyckiego ruchu, skoro raz odrzuciła stanowczo korzyści, jakie ten ruch ze sobą przynosić się zdawał.

Z bezwzględnością, cechującą u nas tylko kościelne rządy, stłumiono w kraju husyckie objawy i zachcianki. Synod odprawiony pod przewodem Mikołaja Trąby, prymasa, w r. 1420 w Kaliszu, skodyfikował ustawy polskiego Kościoła, zbierając w jedną całość zaostrzył, karność całego duchowieństwa utrwalił i ścieśnił. Zaprowadzono inkwizytorów husyckiej herezji, a w roku 1424 uzyskano na Jagielle sławny edykt wieluński, zapewniający Kościołowi i jego strasznej już samej przez się klątwie zbrojną egzekutywę starostów grodowych, objawiającą się w konfiskacie dóbr wyklętego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>