Rządy panów w imieniu króla węgierskiego Luduńka (1370-1382)

0

Po śmierci Kazimierza w roku 1370 objął też Ludwik bez przeszkody rządy możnego państwa, ale położonych w nim nadziei nie ziścił. Zamiast na czele narodu stanąć i w połączeniu z Węgrami zakon krzyżacki zdruzgotać, oddawał się Ludwik wyłącznie węgierskim sprawom, a traktując Polskę po macoszemu, uważał ją tylko za bogaty spichrz, który ma jego dostatki i znaczenie w Europie pomnażać. Rządy Rusi, którą od Polski odosobnić pragnął, oddał najpierw Władysławowi, księciu opolskiemu, a przeniósłszy go później na Kujawy, sam ją Węgrami obsadził i dla Węgier zagarnął. Było to wiarołomstwo krzyczące. Oburzył się też naród, a raczej od dawna Ludwikowi nie sprzyjająca szlachta, rozpoczęły zamieszki. Ale Ludwik oparł się na możnowładztwie. Ustanowiwszy rejentką w Krakowie matkę swoją, a córkę Władysława Łokietka Elżbietę, gromadził koło niej silną swą partię, między którą odznaczali się panowie Porajowie z Kurozwęk: Dobiesław, wojewoda krakowski i syn jego Zawisza, podkanclerzy, a od roku 1380 za wpływem Ludwika biskup krakowski, dalej panowie Toporczy- cy: Otto z Pilcy, jenerał starosta wielkopolski, i Sędziwój z Szu- l Ludwik Węgierski, ur. 1326 z Karola Roberta Andegaweńskiego, króla Węgier, i Elżbiety, córki Władysława Łokietka. Z żony Elżbiety, kr. bośniackiej, siostrzenicy Władysława Białego, księcia gniewkowskiego, miał trzy córki: 1) Katarzynę (fl374), 2) Marlę, żonę Zygmunta Luksemburskiego, 3) Jadwigę, ur. 1371, poślubioną Jagielle r. 1386, zmarłą r. 1399. bina, wojewoda kaliski, później po śmierci Jaśka Kmity starosta krakowski, wreszcie panowie Grzymalici: Janusz arcybiskup gnieźnieński, Domarat kasztelan poznański, Pietrasz z Małachowa starosta kujawski. Rosła nienawiść szlachty, na której czele w Wiel- kopolsce stanęli Nałęcze, przyzywano Władysława Białego z di- jońskiego klasztoru i walczono w jego obronie, mordowano Węgrów na ulicach Krakowa, ale możni panowie dzierżąc w swoich rękach rządy, ciągnęli z nich wielkie zyski i budowali fortuny.

Rządy panów w imieniu króla węgierskiego Luduńka (1370-1382) cz. II

Rozpoczęły się nowe z królem Ludwikiem targi. Ludwik nie miał synów, pragnął jednej ze swych córek tron polski zapewnić. Myśl ta przejmowała wstrętem rycerskie umysły Polaków, którzy nawet w dobrach prywatnych kobiet do dziedziczenia nie przypuszczali, a jednak zgodzili się na nią panowie polscy w roku 1374 w Koszycach nie pierwej atoli prawo córek Ludwikowych do następstwa uznali, aż król wystawił im pamiętny przywilej, mocą którego uwolnił szlachtę od wszelkich dotychczasowych danin i powinności, z wyjątkiem opłaty corocznej dwóch groszy z łanu, tzw. poradlnego.

Rządy tego rodzaju, w takich prowadzone celach, musiały wreszcie wpłynąć zgubnie i na samych rządzących. Rozpoczęły się nieustanne zatargi o władzę, którym zamianowanie trzech wielkorządców w r. 1381 w osobie Zawiszy i Dobiesława Kurozwęckich oraz Sędziwoja z Szubina wcale nie położyło końca. Każde obsadzenie opróżnionego dostojeństwa dawało przyczynę do rozruchów, każdy działał na swoją rękę i rozpoczynał wojny domowe z najbliższym sąsiadem bił się o swoje księstwo gniewkowskie powróciwszy z klasztoru w Dijon Władysław Biały, walczył o swoje starostwo Bartosz z Odolanowa z rodu Nałęczów, nareszcie książę mazowiecki Ziemowit zajął Łowicz i wszystko w zamęt okropny popadło.

Widząc to Ludwik postanowił jeszcze za życia oddać Polskę córce swej starszej Marii i mężowi jej Zygmuntowi, margrabiemu brandenburskiemu, synowi cesarza Karola IV Luksemburskiego, i wyprawił ich rzeczywiście do Polski, kiedy w r. 1382 nagła śmierć go zaskoczyła.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>