Przywileje Kościoła i szlachty

0

Nie tylko jednak koloniści niemieccy oddzielili się od całej masy polskiego narodu, o wiele ostrzej oddzieliło się duchowieństwo. W drugiej połowie XIII wieku zmieniło się zupełnie stanowisko polskiego Kościoła. Książęta piastowscy rozdrobnieni, na tronach swoich czy to przez współzawodnictwo, czy też przez możnowład- ców zachwiani, uciekali się – jak już o tym wspominaliśmy – pod skrzydła Stolicy Apostolskiej, jako najwyższej w ówczesnej

Europie politycznej instancji, domagając się od niej ulegalizowa- nia swoich rozmaitych roszczeń lub rozstrzygania zachodzących pomiędzy nimi częstych zatargów i sporów. W ten sposób Kościół katolicki, który dotąd w Polsce insytucję polityczną stanowił i od króla bezwzględnie zależał, teraz wzniósł się ponad książąt i zamiast od nich odbierać prawa, swoje im prawo kanoniczne wyniośle narzucał. Duchowieństwo wraz ze swoimi majątkami i ludnością na nich osiadłą utworzyło odrębny stan polityczny, który się spod sądownictwa książęcego wyzwolił i własne sobie kościelne sądownictwo i prawo wytworzył. Książęta utracili wszelki wpływ na obsadzanie kościelnych dostojeństw, kapituły katedralne uzurpowały sobie w myśl ustaw kanonicznych prawo wyboru biskupów, a od tego też czasu nie tylko biskupi przestali się na książąt oglądać, ale i niżsi duchowni nie ubiegali się już o łaskę książęcą, wiedząc,, że tylko w obrębie Kościoła strzeżeniem jego interesów mogą sobie wyższe stanowisko i godności zdobyć. Pod wpływem tych przyjaznych warunków, zawiązując coraz to bliższe z Zachodem stosunki, wzniosła się też w ciągu XIII wieku znaczna część duchowieństwa polskiego na wyższe ogólnoeuropejskie stanowisko, przejęła się duchem reformy kościelnej i za przykładem głośnego arcybiskupa gnieźnieńskiego Henryka Kietlicza zaczęła dopiero teraz legatów papieskich, przybywających do Polski, szczerze w dziele reformy popierać. Dawne duchowieństwo polskie, żonate, oglądające się na swoje rodziny, a tym samym ze społeczeństwem świeckim najściślej związane, bratające się z nim w życiu codziennym, rubaszne jak ogół rycerstwa ówczesnego i włościan, wymierało i znikało, a na jego miejsce wstępowało nowe, bezżenne, oddane wyłącznie celom Kościoła, przejmujące się duchem swego odrębnego powołania, oglądające się na Rzym i na Zachód, czerpiące stamtąd nie tylko inteligencję, ale i nowy obyczaj, wznoszące się dumnie ponad społeczeństwo świeckie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>