Plany Zbigniewa Oleśnickiego

0

Teraz dopiero, po zupełnej klęsce spółzawodników, mógł Oleśnicki pomyśleć o urzeczywistnieniu szerokich swoich pomysłów i planów. Opierały się one na zużytkowaniu nie siły narodowościowej, plemiennej, jaką Polsce dawało jej bliskie pokrewieństwo z sąsiednimi słowiańskimi ludami, ale siły cywilizacyjnej katolickiego Kościoła. Podniesienie idei słowiańskiej oddalało Polskę niewątpliwie od Kościoła rzymskiego, którym zawładnęły podówczas narody germańsko-romańskie, zmuszało ją albo do wschodniego Kościoła się zbliżyć, albo jakiegoś pośredniego obrządku szukać. Przed czymś podobnym nie tylko ze względów religijnych, ale i politycznych wzdrygał się Oleśnicki, on, który mniemał, w czym mu trudno odmówić słuszności, że tylko silne rządy Kościoła katolickiego mogą się stać dla tego słowiańskiego, a więc słabego i niesfornego narodu szkołą politycznego życia. Jak najściślejszy związek z ruchem kościelnym na zachodzie i południu Europy, oto pierwszy zasadniczy punkt w wielkim programie krakowskiego biskupa. Był to związek prawdziwie cywilizacyjny, któremu Polska zawdzięcza pierwszą swoją, a tak wysoko stojącą literaturę XV stulecia, któremu zawdzięcza Stanisława ze Skarbi- mierza. Pawła Włodkowica, Jana Elgota, Benedykta Hessa, Tomasza ze Strzępina, znakomitych prawników, Jana Kantego św., Izajasza Bonera, Mikołaja z Błonia i cały szereg teologów, filozofów scholastycznych: Jana z Głogowa i Michała z Wrocławia, matematyka i astronoma Wojciecha Brudzewskiego, na koniec wielkiego statystyka i historyka Długosza. Napisana przez Długosza statystyka diecezji krakowskiej (tzw. Libri beneficiorum) przynosi zaszczyt nie tylko autorowi, ale zarazem ówczesnej kościelnej administracji, zaś jego Dzieje Polski ułożone w XIII księgach nie mają równych sobie w całej Europie ówczesnej. Grzesząc brakiem ścisłej krytyki (nie znanej jeszcze w XV wieku) w pierwszej swej części, odznaczają się przecież wszechstronnym wyzyskaniem źródeł, a w drugiej swej części, w opowiadaniu czasów, na które Długosz sam patrzał lub o których od naocznych świadków mógł słyszeć (do roku 1480), wznoszą się wysoko nie tylko w przedstawieniu, ale także w pojmowaniu wypadków, które rozwój narodu i istotną treść jego dziejów stanowią.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>