Kazimierz a potrzeby duchowe narodu

0

Razem z rozwojem kolonizacji niemieckiej rozwinęły się także i zajaśniały w całym blasku sztuki, które z nią do Polski przybyły, malarstwo, rzeźba, złotnictwo i architektura. W okazałych pieczęciach królewskich, w miniaturach przechowanych w rękopiśmiennych kodeksach, w pomnikach kościelnych widać jej ożywcze tchnienieYZdanie, iż Kazimierz Wielki „zastał Polskę drewnianą, a zostawił ją murowaną”, najzupełniejszą jest prawdą. Dopiero za Kazimierza i za jego czynną inicjatywą zaczęto wznosić z muru obronne zamki i dwory królewskie i rycerskie, baszty, bramy, ratusze, sukiennice, a nawet domy prywatne w miastach, dawne kościoły przerabiano na ogromne świątynie.,] a styl romański gotyckiemu pierwszeństwa ustąpił.

Dbając o powszechny dobrobyt troszczył się też Kazimierz o potrzeby duchowe narodu. Kościół reprezentujący podówczas nie tylko moralność, ale także oświatę, miał w nim gorliwego obrońcę i dobroczyńcę. Wielu Polaków udawało się też za granicę, jedni, ażeby na obcych dworach nabrać rycerskiej ogłady i obcej sztuce rządzenia się z bliska przypatrzeć, drudzy, ażeby na uniwersytetach zagranicznych, mianowicie paryskim, bolońskim lub praskim, poznać tajniki ówczesnej nauki prawniczej i teologicznej, a za powrotem do kraju nimi zajaśnieć. Nauka popierana przez Kazimierza Wielkiego miała jednak wybitnie praktyczny kierunek. Nie stworzyła ona żadnej literatury, tak że z całego XIV wieku pozostała nam tylko jedna, prawda, że z wielkim politycznym zmysłem i werwą napisana kronika, obejmująca panowanie Kazimierza i jego następcy Ludwika aż do roku 1384, (Autorem jej jest Janko z Czarnkowa, archidiakon gnieźnieński i podkanclerzy Królestwa.) Ówcześni doktorowie i magistrowie prawa rzymskiego i kanonicznego zajmują za to najzaszczytniejsze stanowiska w polskiej hierarchii kościelnej, stoją u boku króla, zapełniają jego kancelarię i – czy to przyjdzie prowadzić trudne rokowania dyplomatyczne, czy procesa z Zakonem, czy sprawy wewnętrzne urządzać – wyręczają króla z chlubą dla siebie i kraju. Pragnąc ten zbawienny wpływ nauki, mianowicie prawniczej, w kraju rozszerzyć, zakłada nareszcie Kazimierz z pozwoleniem papieża Urbana V w r. 1364 uniwersytet na wzór bolońskiego w Krakowie. Nie było w nim jeszcze teologii, ale za to naukę prawa na pierwszy plan wysunięto. Siedmiu profesorów, oczywiście z zagranicy na razie sprowadzonych, miało je wykładać. W ten sposób trysnęła w środkowej Europie krynica światła i wiedzy, której znaczenie tym jeszcze się potęgowało, że oprócz założonego w roku 1348 uniwersytetu praskiego sami Niemcy żadnego podobnego zakładu nie posiadali.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>