Jagiellonowie na tronie Czech i Węgier – ciąg dalszy

0

Habsburgowie posiedli jednak po Luksemburgach także cesarstwo niemieckie, a Węgrzy i Czesi nie mając nadziei wychować z nich narodowej dynastii, obawiając się ich niemieckiej przewagi, odwrócili od nich umysły. Po śmierci Albrechta w roku 1439 zasiada na tronie Węgier Warneńczyk, w Czechach tylko utrzymuje się syn Albrechta, Władysław Pogrobowiec. Po klęsce warneńskiej i Węgrzy jego za pana uznali, ale panowanie małoletniego Władysława było tylko pozorne. W Czechach Jerzy z Po- diebradu, w Węgrzech Jan Hunyady, obaj waleczni wodzowie, prowadzili rejencją, a po śmierci Władysława w r, 1457 Jerzy z Podiebradu i syn Jana Hunyadego Maciej zwany Corvinus po korony sięgnęli. Świetnymi były ich rządy, ale tylko na osobistym ich talencie i energii charakteru się opierały brakło im blasku majestatu i żaden też nowej, narodowej dynastii założyć nie zdołał. Z chwilą ich śmierci oba narody szukać miały nowego pana, wybierać między Habsburgami i Jagiellonami. Czechy musiały o tym jeszcze wcześniej, za życia Jerzego z Podiebradu, pomyśleć. Rozdarte na dwa stronnictwa: husyckie i wzmagające się katolickie, narażone na krucjatę przez Piusa II papieża ustawicznie głoszoną, na pretensje do tronu Macieja Korwina w jednej Polsce widziały ratunek. Przyszła też i dla Polski chwila rozstrzygająca. Jeżeli pogrom żywiołu niemieckiego dokonany na zakonie krzyżackim miał przynieść rzeczywiste owoce, jeżeli żywioł słowiański obok niemieckiego i romańskiego zająć miał stanowisko spół- rzędne zarówno w polityce, jako też w powszechnym rozwoju cywilizacji, musiała Polska zająć Czechy, wsunąć się tym samym w samo serce Europy i wywiesić chorągiew słowiańską. Idea ta, zapuściwszy głębokie korzenie w .umysłach całego narodu, stanowiła najsilniejszą dźwignię jego potęgi, stanowiła jego inicjatywę groźną wszystkim sąsiadom. Miała Polska teraz dwie drogi otworem: jedna polegała na tym, aby sam Kazimierz na tronie czeskim zasiadł i unię Czech przeprowadził bezzwłocznie, druga, powolniejsza, radziła zacząć od wysłania jednego z synów Kazimierza na króla Czech, przez co było zapewnione zawarcie przymierza, w którym Czechy znajdowały zbawienie, Polska zaś rozciągając na nie swój wpływ przeszkadzała utworzeniu się niebezpiecznej potęgi Habsburgów i późniejszemu połączeniu się dwóch narodów torowała drogę. Po długim namyśle obrano drogę ostatnią, która mniejszych wymagała ofiar, a od koniecznego jeszcze wytężenia wszystkich sił w stronę Litwy i Prus nie odwracała Polaków. Wysłano do Czech Władysława, najstarszego syna Kazimierza, a więc domniemanego na tronie polskim następcę, a ten obrany w roku 1471 Królem Czech, pewien zawsze polskiego poparcia, zdołał się nie tylko na tronie czeskim utrzymać i walce stronnictw położyć koniec, ale także roszczenia Węgier odeprzeć i po śmierci Macieja w roku 1490 węgierski tron posiąść.

Gwiazda Jagiellonów stanęła u swego zenitu, potęga ich o trzy morza: Czarne, Bałtyk i Adriatyk, się szeroko rozparła. Hołdująca Polsce Wołoszczyzna odgraniczała ją od drugiej potęgi, której półksiężyc był godłem.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>