Idea połączenia Czech i Polski

0

Wielka była niewątpliwie idea połączenia Czech i Polski, ale ja- kiemiż ofiarami ją należało okupić! Przerzucając się na stronę hu- sytów traciła Polska w jednej chwili stanowisko swe decydujące w katolickim świecie, ćmiła blask, jakim się za pośrednictwem swych biskupów na soborze konstancjeńskim okryła, pozbywała się najskuteczniejszej broni na zakon krzyżacki. Podnosząc dotąd posłannictwo apostolskie na Litwie, wskazując na jego owoce, podnosząc czynny głos w legalnej reformie Kościoła, gubiła Polska Zakon moralnie, pozbawiała go poparcia w chrześcijańskim świecie i na powolną śmierć skazywała. Podejrzana zaś o husy- tyzm zwróciłaby na siebie krucjaty Zachodu i dopomagała do odrodzenia złamanego, ale ostatecznie nie pokonanego Zakonu. A dalej – mieszając się w sprawy czeskie, czyżby nie musiała Polska odwrócić uwagi swojej od świeżo nawróconej i luźno z Polską trzymającej się Litwy? Dzierżył tam silne rządy bohaterski wódz, a większy jeszcze administrator. Witold z poparcia udzielonego mu przez Polaków dla wzmocnienia Litwy nieustannie korzystał, ale dla talentu jego i ambicji za małe to było do popisu pole. Dumny syn Kiejstuta pragnął i w Polsce słabym Jagiełłą kierować, a doświadczywszy niejednokrotnie oporu rządzącej w Polsce możnowładczej hierarchii, zapałał nienawiścią ku niej, a przede wszystkim ku równemu mu talentem, a wyższemu energią i wykształceniem Oleśnickiemu. Witold po bitwie grunwaldzkiej odmawiał już Polakom w wojnach z Zakonem poparcia, chwycił się sprawy czeskiej, popychał ku niej wszelkimi środkami Polaków, a pragnąc ich na Zachodzie zatrudnić, równocześnie myślał nad wyzwoleniem się spod zwierzchnictwa Jagiełły i porozumiał się z cesarzem Zygmuntem o pozyskanie litewskiej korony. Czuła to doskonale polska hierarchia kościelna i miała w tym drugi ważny powód usunięcia się od husyckiej sprawy. Oba te jednak powody jeszcze kwestii nie mogły rozstrzygnąć. W poczuciu swojej siły mogła się Polska i zastępów całej Europy nie ulęknąć, i sprawy litewskiej z rąk swych nie wypuścić. Czyż atoli połączenie się z husytami czeskimi nie podkopywało właśnie tej siły, na której rządy Polski się opierały, czyż ruch husycki nie byłby się i Polsce udzielił, przeciw hierarchii kościelnej obrócił? Nie miała Polska siły do zapanowania nad strasznym zamętem społecznym, którego widownią były nieszczęśliwe Czechy, bo w łonie narodu polskiego istniały też same żywioły przewrotu, ruchowi husyckie- mu otwarcie sprzyjające i czekające tylko na dane hasło. Tymczasem niechby w Czechach minęła chwila pierwszego wybuchu, niechby się ułożyły namiętności, strawiły skrajne stronnictwa, to w chwili ogólnego znużenia, powrotu do spokoju i pracy, i ko- niecznych z Rzymem układów przyjdzie czas, w którym Polska silna i zachowana rolę swoją skutecznie odegra. Wszakżeż i wtenczas o konserwatywną i pobratymczą Polskę oprzeć się muszą w Czechach żywioły porządku. Oto wielkie i mądre przyczyny, które hierarchię polską od ujęcia się sprawy husyckiej wstrzymały.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>