Dzieło Bobrzyńskiego

0

Boć dzieło Bobrzyńskiego jest wielkim obrachunkiem, w którym rozważa się problem najważniejszy, ten, który mógłby już zostać oddany na przechowanie nieczytanej historiografii, gdyby nie odżył tak tragicznie u progu II wojny światowej. Klęska wrześniowa i to, co po niej nastąpiło, sprawiły, że dawne, zdawałoby się wyjaśnione i nieaktualne problemy poczęły być na nowo dyskutowane. I właśnie w latach wojny i okupacji, jak potwierdzają to badania nad przemianami polskiej świadomości historycznej w tamtych czasach, a także w latach powojennych, kiedy nasza myśl historyczna i polityczna wielostronnie rozważała przyczyny klęski II Rzeczypospolitej, dokonywał się nawrót zainteresowań czytelniczych do myśli Bobrzyńskiego o przyczynach katastrofy dawnego państwa polskiego. W Dziejach Polski w zarysie poszukiwano argumentacji, którą niejednokrotnie odnoszono per analogiam do czasów, o których krakowski uczony nie napisał już ani słowa. Nie bez racji jeden z naszych czołowych historyków napisał w 1948 r.: t M. H. Serejskl, Naród czy partsttuo, s. 329.

Wszyscy znamy tą książkę wszyscy stwierdzamy (z pewnym odcieniem wyższości), że jest ona tendencyjna i przestarzała, A jednak ciągle jeszcze wracamy do niej i dziś po 70 latach niepokoi nas myśl autora nawet zwalczając go, trwamy pod urokiem jego jędrnego stylu, odwagi i szerokości poglądów, potęgi syntetycznego wejrzenia. Indywidualność Bobrzyń- skiego jeszcze dzisiaj wywiera swój wpływ na trzecie czy czwarte pokolenie historyków polskich.111

W roku, w którym w witrynach ‘księgarń pojawiły się po raz pierwszy Dzieje Polski w zarys te,, autor tej książki kończył właśnie trzydziesty rok życia. Bobrzyński nie jest w dziejach naszej historiografii pierwszym uczonym, który zdobył się na ambitną syntezę dziejów Polski w tak młodym wieku: Joachim Lelewel skreślił swoją Historią polską do końca panowania Stefana Batorego, gdy miał zaledwie 27 lat. Gdy jednak pierwsza synteza J. Lelewela stanowiła dla autora wstęp do dalszych, wieloletnich badań i nowych, dziejowych syntez, w których rozwijał on i modyfikował swoje poglądy, nim nadał im ostateczny kształt, Bobrzyński pokusił się o dzieło od razu, można by rzec, ostateczne. Prawda, że w każdym kolejnym wydaniu wprowadzał zmiany, stopniowo dopisywał kontynuację całości (pierwsze wydanie było doprowadzone do I rozbioru, drugie, dwutomowe, do upadku dawnej Rzeczypospolitej, czwarte uzupełnione zostało tomem trzecim, doprowadzonym do 1923 r.), ale przecież nie naruszał zasadniczych swoich twierdzeń w żadnej z edycji nie zrezygnował z przyjętych ogólnych założeń czy myśli przewodnich swego spojrzenia na przeszłość Polski. W czasie, kiedy uczony oddawał swe dzieło do rąk czytającej publiczności, stał co prawda u progu swej życiowej kariery, wszakze okres najbardziej intensywnych i najowocniejszych naukowych zatrudnień miał już w znakomitej większości poza sobą, bliska bowiem była pora, gdy niemal w zupełności miał się poświęcić działalności politycznej.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>